Ubezpieczenie roweru do pracy nie jest obowiązkowe, ale przy codziennych dojazdach najlepiej połączyć OC rowerzysty, NNW i Casco od kradzieży — koszt to 100–350 zł rocznie. Po wypadku w drodze do pracy przysługuje też 100% zasiłku chorobowego z ZUS, od pierwszego dnia niezdolności do pracy.
Wracasz z lunchu, schodzisz po rower przypięty pod biurem. A tam pusty stojak i przecięta linka. Tak zaczyna się historia, której dało się uniknąć.
Dojeżdżający zostawia rower pod biurowcem 5 dni w tygodniu, często na 8 godzin w przestrzeni publicznej. To powtarzalna ekspozycja na kradzież i kolizje, zupełnie inna niż weekendowa wycieczka. Większość poradników zbywa ten scenariusz jednym zdaniem. Tutaj rozkładamy go na czynniki.
Z tego poradnika dowiesz się, co naprawdę chroni Cię w drodze do pracy (i co należy Ci się z ZUS po wypadku), ile to kosztuje oraz jak zabezpieczyć rower, żeby polisa faktycznie zadziałała.
Najważniejsze informacje
- Ubezpieczenie roweru do pracy jest dobrowolne, ale kosztuje 100–350 zł rocznie
- OC rowerzysty od 20 zł chroni szkody wyrządzone innym w mieście
- Casco wyceniane na 4–7% wartości roweru pokrywa kradzież spod biura
- Po wypadku w drodze do pracy ZUS wypłaca 100% zasiłku od pierwszego dnia
- Za wypadek w drodze NIE przysługuje jednorazowe odszkodowanie z ZUS
- Polisa wypłaci za kradzież tylko przy certyfikowanym zamku i przypięciu za ramę
- E-bike za 10–15 tys. zł podnosi roczną składkę do 400–1000 zł
- Wypadek na rowerze w drodze do pracy — co należy Ci się z ZUS
- Czego najbardziej potrzebuje dojeżdżający — OC, NNW, Casco czy assistance?
- Ile kosztuje ubezpieczenie roweru dla dojeżdżającego do pracy?
- Polisa mieszkaniowa czy osobna polisa rowerowa? Porównanie dla dojeżdżających do pracy
- Najczęstsze błędy dojeżdżających do pracy rowerem
- Jak zabezpieczyć rower pod pracą, żeby polisa zadziałała (krok po kroku)
Co naprawdę chroni rowerzystę w drodze do pracy? Trzy źródła ochrony
Rowerzysta dojeżdżający do pracy ma trzy źródła ochrony: świadczenia ZUS, odszkodowanie z OC sprawcy oraz własną dobrowolną polisę NNW, OC i Casco. Nie istnieje jedna magiczna „polisa do pracy" — ochrona składa się z kilku elementów, a każdy działa w innej sytuacji.
To nie jeden produkt, lecz połączenie ochrony z trzech źródeł: świadczeń ZUS przy wypadku w drodze do lub z pracy, odszkodowania z OC sprawcy oraz dobrowolnej polisy rowerowej (OC rowerzysty, NNW, Casco, assistance).
Pierwsze źródło to ZUS — gdy po wypadku w drodze nie możesz pracować, dostajesz świadczenie społeczne. Drugie to OC sprawcy: jeśli ktoś inny zawini, jego ubezpieczyciel pokrywa szkodę. Trzecie masz w pełni w swoich rękach: dobrowolną polisę rowerową. Jak przypomina Rzecznik Finansowy, ubezpieczenie roweru i rowerzysty w Polsce jest dobrowolne. Nikt nie zmusi Cię do polisy. Ale codzienny dojazd to powtarzalne ryzyko kradzieży i kolizji, którego koszt inaczej pokryjesz z własnej kieszeni.
- Ochrona w drodze do pracy = ZUS + OC sprawcy + własna polisa
- Każde źródło uruchamia się w innej sytuacji
- Ubezpieczenie roweru jest dobrowolne, ale ryzyko commutera jest realne
Przykładem polisy łączącej kilka tych elementów w jednym pakiecie jest PZU Rowerzysta — obejmuje OC, NNW oraz ochronę roweru także w drodze do pracy. To dopasowanie wprost do scenariusza commutera, nie tylko rekreacji. Więcej o całej kategorii znajdziesz w przewodniku ubezpieczenie roweru, a jeśli jeździsz głównie dla przyjemności, sprawdź ubezpieczenie dla rowerzysty rekreacyjnego.
Rower służbowy lub z leasingu — kto go ubezpiecza?
Jeśli jeździsz rowerem służbowym albo z leasingu czy benefitu pracowniczego, to kto ubezpiecza sprzęt, zależy od umowy. Gdy rower należy do pracodawcy lub firmy leasingowej, zwykle to oni decydują o Casco i ochronie od kradzieży.
Rower z leasingu lub benefitu: sprawdź w umowie, kto odpowiada za Casco i kradzież. OC rowerzysty oraz NNW dotyczą Ciebie jako użytkownika niezależnie od tego, czyją własnością jest rower.
Wypadek na rowerze w drodze do pracy — co należy Ci się z ZUS
Wypadek na rowerze w drodze do pracy daje 100% zasiłku chorobowego od pierwszego dnia, ale nie daje jednorazowego odszkodowania z ZUS. To rozróżnienie decyduje o tym, gdzie szukać pieniędzy po zdarzeniu.
Nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną na zwykłej (najkrótszej lub zwyczajowej, nieprzerwanej) trasie z domu do pracy albo z pracy do domu. Tryb uznawania i dokumentowania określa rozporządzenie z 2013 r. (karta wypadku).
Dojazd rowerem kwalifikuje się jak najbardziej, pod warunkiem że trasa była nieprzerwana i zwyczajowa. Jeśli po drodze załatwiałeś prywatne sprawy i zboczyłeś z trasy, sprawa się komplikuje. Zasady wynikają wprost z rozporządzenia w sprawie uznawania zdarzenia za wypadek w drodze do pracy.
Niezdolność do pracy po wypadku w drodze oznacza 100% podstawy zasiłku od pierwszego dnia — nie obowiązuje wtedy standardowe 80%.
Tu pojawia się najczęstsze nieporozumienie. Wypadek w drodze do pracy to odrębna kategoria od wypadku przy pracy.
Nie myl wypadku w drodze do pracy z wypadkiem przy pracy. To różne kategorie świadczeń: za wypadek w drodze NIE przysługuje jednorazowe odszkodowanie z ubezpieczenia wypadkowego ZUS, choć masz prawo do 100% zasiłku chorobowego.
Co to oznacza w praktyce? ZUS pokryje Ci utratę dochodu na czas leczenia, ale po większą rekompensatę — za uszczerbek na zdrowiu, ból, rehabilitację — musisz sięgnąć gdzie indziej. Jeśli wypadek spowodował kierowca, dochodzisz odszkodowania z jego OC (więcej w artykule o zderzeniu roweru z samochodem). A jeśli przewróciłeś się sam? Wtedy działa wyłącznie własna polisa. NNW rowerzysty wypłaca świadczenie niezależnie od tego, kto zawinił — dlatego łączenie źródeł ochrony ma sens.
- Z ZUS dostaniesz 100% zasiłku przy niezdolności do pracy
- Brak jednorazowego odszkodowania — to różnica względem wypadku przy pracy
- Po 'duże' pieniądze sięgasz do OC sprawcy lub własnej polisy NNW
Czego najbardziej potrzebuje dojeżdżający — OC, NNW, Casco czy assistance?
Dla dojeżdżającego do pracy najważniejsze jest OC rowerzysty (od 20 zł rocznie) oraz Casco od kradzieży. Codziennie zostawiasz rower pod biurem, więc te dwa ryzyka dominują nad resztą.
W gęstym ruchu miejskim łatwo o kontakt z pieszym czy lakierem cudzego auta. OC rowerzysty za sumę 50 tys. zł kosztuje od około 20 zł rocznie i pokrywa szkody, które wyrządzisz innym. Polska Izba Ubezpieczeń zwraca uwagę, że odpowiedzialność rowerzysty w ruchu drogowym bywa niedoceniana — a siedem grzechów głównych rowerzystów to często sytuacje kończące się roszczeniem. W codziennym dojeździe to priorytet numer jeden.
- OC rowerzysty — must w ruchu miejskim (od ~20 zł)
- Casco / ochrona od kradzieży — rower codziennie pod biurem
- Assistance rowerowy — pomoc przy awarii w drodze
- NNW — leczenie po własnym wywrotce
- Bagaż / sprzęt — gdy wozisz laptopa lub akcesoria (opcjonalnie)
Drugie ryzyko to kradzież. Rower stoi pod biurem w miejscu publicznym, często przez 8 godzin dziennie. Ekspozycja jest powtarzalna, dzień po dniu. Dlatego ubezpieczenie roweru od kradzieży to dla commutera nie dodatek, lecz fundament. Do tego dochodzi assistance dla rowerzysty: gdy złapiesz gumę 10 km od domu, transport po awarii ratuje poranek. A NNW rowerzysty pokryje koszty leczenia i rehabilitacji nawet wtedy, gdy nikt inny nie zawinił.
- Priorytet #1: OC — niezbędne w mieście
- Priorytet #2: Casco — codzienna ekspozycja na kradzież pod biurem
- Dalej: assistance (awaria w drodze) i NNW (własny upadek)
Dobry pakiet dla dojeżdżającego łączy te elementy, zamiast wybierać tylko jeden. Jest jednak haczyk, o którym mało kto pamięta.
Sam zakup Casco nie gwarantuje wypłaty. Odszkodowanie za kradzież zależy od spełnienia warunków OWU — certyfikowanego zamka i przypięcia za ramę. Szczegóły znajdziesz w sekcji o zabezpieczeniu roweru pod pracą.
Ile kosztuje ubezpieczenie roweru dla dojeżdżającego do pracy?
Ubezpieczenie roweru dla dojeżdżającego do pracy kosztuje zwykle 100–350 zł rocznie, w zależności od wartości roweru i miasta. To realny budżet commutera — przedział, w którym mieści się większość sensownych pakietów.
- Realny budżet commutera: 100–350 zł / rok
- Samo OC: 20–25 zł (suma 50–100 tys. zł)
- Casco: 4–7% wartości roweru rocznie
- E-bike podnosi koszt nawet do 400–1000 zł
Dla typowego roweru miejskiego wartego około 2000 zł pełny pakiet OC+NNW+Casco to mniej więcej 150–300 zł rocznie. Często mniej, niż wydasz na paliwo, dojeżdżając zamiast tego autem. Samo OC rowerzysty kosztuje 20–25 zł rocznie przy sumie 50–100 tys. zł — najtańszy i jednocześnie najważniejszy element dla jeżdżącego po mieście (dane rynkowe 2026).
Składka Casco jest proporcjonalna do wartości sprzętu. OC rowerzysty (20–25 zł) pozostaje najtańszym elementem ochrony.
Właśnie dlatego e-bike potrafi być drogi w ubezpieczeniu. Casco liczy się jako 4–7% wartości, więc sprzęt wart 10–15 tys. zł podnosi składkę do 400–1000 zł rocznie. Szczegóły dla tej grupy znajdziesz w artykule o ubezpieczeniu roweru elektrycznego.
| Wariant / typ roweru | Przykładowa wartość | Szacunkowy koszt rocznie |
|---|---|---|
| Samo OC rowerzysty | suma 50–100 tys. zł | 20–25 zł |
| OC + NNW | — | 40–100 zł |
| Rower miejski + pełny pakiet (OC+NNW+Casco) | ~2 000 zł | 150–300 zł |
| Rower górski / cross + pełny pakiet | ~5 000 zł | 250–350 zł |
| E-bike + pełna ochrona z assistance | 10–15 tys. zł | 400–1 000 zł |
Pakiety łączące OC, NNW, Casco i bagaż, jak PZU Rowerzysta, mieszczą się w rynkowym przedziale około 400 zł rocznie, zwykle z opcją rozłożenia na raty. Dokładną cenę dla swojego roweru najszybciej poznasz przez kalkulator, bo zależy od wartości sprzętu, sum i miejsca zamieszkania. Ogólny rozkład cen omawiamy też w artykule ile kosztuje ubezpieczenie roweru.
W dużych miastach składka Casco bywa wyższa — ubezpieczyciele wliczają większe ryzyko kradzieży, które dotyczy właśnie codziennych dojazdów do biura.
Polisa mieszkaniowa czy osobna polisa rowerowa? Porównanie dla dojeżdżających do pracy
Polisa mieszkaniowa chroni rower głównie w domu; osobna polisa rowerowa pokrywa kradzież spod biura i sprawdza się lepiej przy codziennych dojazdach. Różnica leży w tym, gdzie i na jaką sumę działa ochrona.
Twoja mieszkaniówka chroni rower przede wszystkim w domu, garażu czy piwnicy. Ochrona poza domem wymaga rozszerzenia „rzeczy poza domem", a to zwykle ma niski sublimit — orientacyjnie 2–5 tys. zł, zależnie od OWU. Dla osoby zostawiającej rower pod biurem 5 dni w tygodniu liczy się natomiast ochrona od kradzieży w przestrzeni publicznej. Osobna polisa rowerowa pokrywa to wprost i z wyższą sumą.
| Kryterium | Polisa mieszkaniowa (rzeczy poza domem) | Dedykowana polisa rowerowa |
|---|---|---|
| Ochrona poza domem | rozszerzenie, często ograniczone sytuacje | pełna — jazda, postój, kradzież w przestrzeni publicznej |
| Suma / limit na rower | niski sublimit (orient. 2–5 tys. zł) | do wartości roweru (np. 10–20 tys. zł+) |
| Kradzież spod biura | ograniczona / z warunkami | objęta wprost przy spełnieniu wymogów zabezpieczenia |
| OC rowerzysty w ruchu | czasem brak / osobno | często w pakiecie |
| Assistance rowerowy | rzadko | dostępny w pakiecie |
| Dla kogo | tani rower, sporadyczne dojazdy | drogi rower / e-bike, codzienne dojazdy |
Rozszerzenie mieszkaniówki bywa tańsze, ale dla drogiego roweru lub e-bike często nie wystarcza. Niski sublimit oznacza, że po kradzieży sprzętu za 8 tys. zł dostaniesz tylko ułamek jego wartości.
- Wyższa suma chroni realną wartość roweru lub e-bike
- Kradzież spod biura objęta wprost
- Często OC rowerzysty i assistance w pakiecie
- Dopasowanie do codziennych dojazdów
- Niski sublimit 'rzeczy poza domem'
- Ochrona poza domem bywa ograniczona warunkami
- Drogi rower często niedoubezpieczony
- Może brakować OC rowerzysty i assistance
Decyzja sprowadza się do dwóch zmiennych: wartości roweru i częstotliwości dojazdów. Tani rower plus sporadyczne dojazdy? Rozszerzenie mieszkaniówki wystarczy. Drogi rower i codzienna jazda do pracy? Osobna polisa zwykle wygrywa. Pełne porównanie z perspektywy ogólnej znajdziesz w przewodniku ubezpieczenie roweru.
- Codzienny commuter z droższym rowerem → dedykowana polisa rowerowa
- Tani rower i sporadyczne dojazdy → rozszerzenie mieszkaniówki może wystarczyć
- Klucz: wartość sprzętu i częstotliwość jazdy
Najczęstsze błędy dojeżdżających do pracy rowerem
Najczęstszy błąd dojeżdżających to słaba blokada pod biurem — większość polis nie wypłaci odszkodowania za rower przypięty zwykłą linką. Reszta pomyłek wynika z błędnych założeń, które łatwo skorygować.
Błąd pierwszy: traktowanie wypadku w drodze do pracy jak wypadku przy pracy. To różne kategorie i różne świadczenia — brak jednorazowego odszkodowania z ZUS, choć przysługuje 100% zasiłku. Kto tego nie wie, szuka pieniędzy nie tam, gdzie trzeba.
Błąd drugi dotyczy zabezpieczenia.
Zwykła linka rowerowa praktycznie nigdy nie spełnia warunków OWU. Przy kradzieży roweru zapiętego linką ubezpieczyciel ma podstawę do odmowy wypłaty — większość polis wymaga certyfikowanego zamka (U-lock lub łańcuch) i przypięcia za ramę do trwałego obiektu.
Błąd trzeci to brak dokumentacji. Bez dowodu zakupu, numeru ramy i zdjęć ubezpieczyciel może obniżyć lub odmówić wypłaty. Fora pełne są takich historii: sprzęt skradziony, a w ręku tylko wspomnienie paragonu. Błąd czwarty: założenie, że firmowy stojak czy parking są z definicji „bezpieczne". Jeśli to miejsce ogólnodostępne, polisa traktuje je jak przestrzeń publiczną i nadal wymaga prawidłowego zapięcia.
Rower zniknął spod biura
Scenariusz: pracownik z Warszawy dojeżdżał rowerem za około 3 500 zł i przypinał go cienką linką do barierki pod biurowcem. Rower zniknął w godzinach pracy. Skutek: ubezpieczyciel odmówił wypłaty z Casco — OWU wymagało certyfikowanego zamka i przypięcia za ramę do trwałego obiektu. Zamiast odzyskać wartość z polisy, stracił 3 500 zł. Jak mogło być inaczej: certyfikowany U-lock (~150–300 zł) plus zachowany dowód zakupu i numer ramy spełniłyby warunki — wtedy wypłata byłaby możliwa. (Kwoty ilustracyjne. Nie gwarantujemy wypłaty — decyduje treść OWU.)
Dobór zamka omawiamy w artykule jaka blokada do roweru, a jeśli już dostałeś odmowę, sprawdź, jak działać przy odmowie wypłaty ubezpieczenia roweru. Procedurę pierwszych godzin po kradzieży opisuje poradnik skradziono mi rower — co robić. Konsumenta chroni tu też prawo: UOKiK pilnuje jednoznaczności wzorców umów i klauzul abuzywnych, więc niejasne zapisy OWU można kwestionować.
- Większość odmów wynika z błędów łatwych do uniknięcia
- Słaby zamek, brak dokumentacji, błędne założenie o 'bezpiecznym' miejscu
- Wypadek w drodze ≠ wypadek przy pracy — pamiętaj o różnicy świadczeń
Jak zabezpieczyć rower pod pracą, żeby polisa zadziałała (krok po kroku)
Aby polisa zadziałała, przypnij rower za ramę certyfikowanym zamkiem U-lock do trwałego stojaka i zachowaj dowód zakupu oraz zdjęcia. To kilka prostych nawyków, które zamykają furtkę do odmowy wypłaty.
- Kup certyfikowany zamek — U-lock lub gruby łańcuch, najlepiej z certyfikatem ART albo Sold Secure
- Przypinaj rower za ramę do trwale zamocowanego obiektu (wbetonowany stojak, solidna barierka) — nigdy tylko za koło
- Wybieraj miejsce monitorowane lub dobrze widoczne — firmowy parking z monitoringiem jest lepszy niż boczna uliczka
- Udokumentuj rower zawczasu: faktura lub paragon, spisany numer ramy, zdjęcia roweru i sposobu zapięcia
- Po szkodzie działaj zgodnie z OWU — kradzież zgłoś policji, przy kolizji zbierz dane sprawcy i świadków, przy wypadku w drodze powiadom pracodawcę (karta wypadku), a następnie zgłoś szkodę ubezpieczycielowi w terminie
Certyfikowany zamek to fundament. Większość OWU uznaje wypłatę za kradzież tylko wtedy, gdy rower był zabezpieczony sprzętem z odpowiednim certyfikatem — jak rozpoznać taki zamek, tłumaczymy w artykule o certyfikatach ART blokad. Równie ważne jest samo przypięcie: za ramę, do czegoś trwałego. Przypięcie tylko za koło nie chroni i nie spełnia OWU — szczegóły w poradniku gdzie przypinać rower.
- Certyfikowany zamek (U-lock / łańcuch, ART / Sold Secure)
- Faktura lub paragon zakupu roweru
- Spisany numer ramy
- Aktualne zdjęcia roweru
- Znajomość terminu zgłoszenia szkody z OWU
- Numer polisy i kontakt do ubezpieczyciela w telefonie
Gdy dojdzie do szkody, liczy się tempo i zgodność z procedurą. Sam proces zgłoszenia opisujemy w artykule zgłoszenie szkody rower — od kompletu dokumentów po termin, którego nie można przegapić.
- Polisa zadziała, gdy spełnisz wymogi OWU: dobry zamek + przypięcie za ramę + dokumentacja
- Numer ramy, zdjęcia i paragon przygotuj zanim cokolwiek się stanie
- To kilka minut dziennie, które ratują wartość roweru
Dla codziennych dojazdów najlepiej działa połączenie trzech rzeczy: świadomości praw z ZUS (100% zasiłku po wypadku w drodze do pracy), osobnej polisy łączącej OC, NNW, Casco i assistance oraz poprawnego zabezpieczenia roweru pod biurem. Koszt 100–350 zł rocznie to ułamek wartości roweru i Twojego spokoju w drodze do pracy.
Pamiętaj o kolejności: najpierw sprawdź, czego naprawdę potrzebujesz (w mieście to OC i ochrona od kradzieży), potem dobierz sumy do wartości sprzętu, a na koniec zadbaj o certyfikowany zamek i dokumentację. Tani rower przy sporadycznych dojazdach obroni rozszerzenie mieszkaniówki; droższy rower codziennie pod biurem zasługuje na osobną polisę.
Sprawdź ofertę PZU Rowerzysta → — zobacz, jak pakiet OC, NNW i ochrony roweru działa w drodze do pracy.
Kluczowe informacje do zapamiętania
- Ochrona w drodze do pracy łączy świadczenia ZUS, OC sprawcy i własną dobrowolną polisę
- ZUS daje 100% zasiłku chorobowego, lecz bez jednorazowego odszkodowania jak przy wypadku przy pracy
- Dla commutera priorytetem jest OC rowerzysty oraz Casco od kradzieży spod biura
- Roczny budżet 100–350 zł obejmuje większość sensownych pakietów dla roweru miejskiego
- Wypłata za kradzież wymaga certyfikowanego zamka, przypięcia za ramę i kompletnej dokumentacji
- Wybór między mieszkaniówką a osobną polisą zależy od wartości roweru i częstotliwości dojazdów
Najczęściej zadawane pytania
Czy wypadek na rowerze w drodze do pracy to wypadek przy pracy?
Nie, to dwie odrębne kategorie świadczeń. Za wypadek w drodze do pracy nie przysługuje jednorazowe odszkodowanie z ubezpieczenia wypadkowego ZUS, ale masz prawo do 100% zasiłku chorobowego od pierwszego dnia niezdolności. Trasa musi być zwyczajowa i nieprzerwana — prywatne sprawy po drodze komplikują uznanie zdarzenia.
Czy rower do dojazdów do pracy trzeba ubezpieczyć?
Nie ma takiego obowiązku — ubezpieczenie roweru i rowerzysty w Polsce jest dobrowolne. Dla dojeżdżającego codziennie polisa ma jednak sens, bo rower stoi pod biurem 5 dni w tygodniu, często po 8 godzin, co oznacza powtarzalne ryzyko kradzieży i kolizji. Bez polisy koszt takich zdarzeń pokrywasz z własnej kieszeni.
Ile kosztuje ubezpieczenie roweru dla dojeżdżającego do pracy?
Pełny pakiet zwykle kosztuje 100–350 zł rocznie, w zależności od wartości roweru i miasta. Samo OC rowerzysty to 20–25 zł przy sumie 50–100 tys. zł, a Casco liczone jest jako 4–7% wartości sprzętu. Dla roweru miejskiego za około 2000 zł pakiet OC+NNW+Casco wyniesie mniej więcej 150–300 zł, natomiast e-bike za 10–15 tys. zł podnosi koszt do 400–1000 zł.
Czy ubezpieczenie wypłaci odszkodowanie, gdy ukradną rower spod biura?
Tylko wtedy, gdy spełnisz warunki OWU. Większość polis wymaga certyfikowanego zamka (U-lock lub łańcuch z certyfikatem ART albo Sold Secure) oraz przypięcia za ramę do trwałego obiektu. Rower zapięty zwykłą linką praktycznie nigdy nie spełnia tych wymogów, więc ubezpieczyciel ma podstawę do odmowy wypłaty. Dodatkowo przyda się dowód zakupu, numer ramy i zdjęcia sprzętu.
Polisa mieszkaniowa czy osobna polisa rowerowa dla dojeżdżającego?
Polisa mieszkaniowa chroni rower głównie w domu, garażu czy piwnicy, a ochrona poza domem ma zwykle niski sublimit rzędu 2–5 tys. zł. Dedykowana polisa rowerowa pokrywa kradzież spod biura wprost i z wyższą sumą, często z OC rowerzysty i assistance w pakiecie. Tani rower przy sporadycznych dojazdach obroni rozszerzenie mieszkaniówki, ale droższy rower w codziennej jeździe zasługuje na osobną polisę.
Co dostanę, jeśli w drodze do pracy potrąci mnie samochód?
Jeśli winę ponosi kierowca, dochodzisz odszkodowania z jego OC — to ono pokrywa szkodę, w tym uszczerbek na zdrowiu i rehabilitację. Niezależnie od tego z ZUS przysługuje 100% zasiłku chorobowego na czas leczenia. Po większą rekompensatę za ból i uszczerbek sięgasz właśnie do OC sprawcy, a nie do ZUS.
Kto powinien ubezpieczyć rower służbowy lub z leasingu pracowniczego?
To zależy od umowy. Gdy rower jest własnością pracodawcy lub firmy leasingowej, zwykle to oni decydują o Casco i ochronie od kradzieży, więc warto sprawdzić zapisy umowy. OC rowerzysty oraz NNW dotyczą natomiast Ciebie jako użytkownika, niezależnie od tego, czyją własnością jest rower.
Chroń rower przed kradzieżą i wypadkiem
PZU Rowerzysta łączy casco, OC, NNW i bagaż w jednej polisie. Dobierz zakres do swojego roweru i sposobu jazdy.
Casco roweru, OC rowerzysty, NNW, bagaż — wybierz to, co potrzebujesz




